Zatory w sądach to nie tylko problem Polski. Z tym samym borykają się Włosi. Sądownictwo mogą usprawnić nowe technologie, w tym sztuczna inteligencja – mówił ekspert i badacz OPI PIB Luigi Lai na konferencji Cyber Academy 2020

We włoskich sądach na wyrok trzeba czekać średnio 500-600 dni. Toteż podstawowym wyzwaniem i celem, jaki obiera sobie tam każdy minister sprawiedliwości, jest próba zniwelowania opóźnień. Pomóc ma wdrożenie cyfrowego obiegu dokumentów oraz uczących się systemów, których zadaniem jest usprawnienie wyszukiwania orzeczeń.

Ekspert zwrócił uwagę, że we włoskim wymiarze sprawiedliwości najwięcej jest projektów związanych z predykcją rozstrzygnięć sądowych. Trudno jednak w tych projektach znaleźć termin „predykcja”, a to ze względu na to, że źle się kojarzy. Autorzy projektów nie chcą być posądzeni o automatyzację procesu sądowego, co mogłoby wywoływać poczucie, że z góry wiadomo, jakie będzie rozstrzygnięcie, a za wyrokiem stoi maszyna.

Tymczasem maszyny mają wspierać pracę prawników, a nie ich zastępować.

– Automatyzacja w postaci predykcji niektórych wyroków sądowych jest naprawę potrzebna dla sądownictwa, aby skrócić czas postępowań procesowych. Cały problem wykorzystania sztucznej inteligencji w sądownictwie to to, kto będzie kontrolował algorytm, kontrolujący predykcję postępowań sądowych – zauważył podczas panelu Luigi Lai z Ośrodka Przetwarzania Informacji – Państwowego Instytutu Badawczego (OPI PIB jest wydawcą portalu sztucznainteligencja.org.pl).

Wprawdzie na świecie pojawiają się pierwsze rozwiązania wspomagające pracę sędziów i adwokatów, ale rychłej rewolucji nie należy się spodziewać.

Przed wprowadzeniem powszechnych rozwiązań musimy się uporać z podstawowymi zagadnieniami, jak na przykład ustalenie na poziomie międzynarodowym definicji sztucznej inteligencji.

– Musimy to uporządkować, bo w tej chwili panuje duże zamieszanie w terminologii – zaznaczył prof. UKSW Marek Świerczyński.

Scyfryzowana nauka

Innym zagadnieniem, które omówiono podczas konferencji Cyber Academy, była przyszłość nauki i szkolnictwa wyższego w dobie cyfryzacji.

– Datafikacja i platformizacja uniwersytetów przy wsparciu sztucznej inteligencji doprowadzi do tego, że utworzy się wielki rynek edukacyjny, na którym będziemy mieli znakomite uczelnie, znakomitych wykładowców. Po drugiej stronie będą studenci z dostępem do dużej bazy wiedzy z całego świata, niedostępnej do tej pory. Ze wspierającą rolą pracodawców, którzy będą wpływali na to, jak kształtuje się podaż i popyt na rynku edukacyjnym – tłumaczyła dr hab. Renata Włoch, profesor Uniwersytetu Warszawskiego.

Nie oznacza to jednak, że uczelnie wyższe przeniosą się do sieci, a jedynym obszarem ich działalności w gmachu będzie dziekanat czy otwarcie i zamknięcie roku akademickiego.

– Uniwersytety pozostaną miejscem nauczania pewnych kompetencji, których nie da się nabyć w inny sposób, jak tylko w kontakcie bezpośrednim. Nadal pozostaną miejscami, gdzie będziemy przygotowywać ludzi do tego, aby potrafili krytycznie myśleć, posługiwać się pewnymi wspólnymi kodami kulturowymi. Gdzie będziemy uczyli erudycji i kreatywności. Uniwersytety pozostaną też miejscami, gdzie nadal będą tworzyły się sieci społeczne – dodała Włoch.

Problematyczna jakość danych

Podczas konferencji zwrócono także uwagę na znaczenie sztucznej inteligencji w rozwoju medycyny, a szczególnie analizy zdjęć tomografii komputerowej (TK). Ostatnie lata to wysyp projektów wykorzystujących uczenie maszynowe i analizę obrazu, gdzie głównym bohaterem są zdjęcia TK.

Zdaniem eksperta OPI PIB Piotra Sobeckiego rola SI w radiologii to przede wszystkim zmniejszenie obciążenia pracowników służby zdrowia, szybsze rozpoznanie, wprowadzenie obiektywnych miar stopnia zaawansowania choroby, ograniczenie liczby badań histopatologicznych oraz umożliwienie stosowania spersonalizowanego podejścia w diagnostyce na szeroką skalę.

– Natomiast problemy, jakie są z tym związane, to przede wszystkim jakość danych, brak wyjaśnialności czy standaryzacji, jak również kwestia odpowiedzialności za decyzje podejmowane przez SI – zauważył Sobecki.

Cyber Academy 5 zorganizowały: Szkoła Główna Handlowa i firma TeamLine. W tym roku współorganizatorem wydarzenia był m.in. OPI PIB.

Patronat honorowy nad konferencją objęło Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, a patronem medialnym był portal sztucznainteligencja.org.pl.

Skip to content