Sztuczna inteligencja potrafi już wywnioskować na podstawie selfie, jaka jest osobowość człowieka. Nie wierzysz? Sprawdź

Pierwsze wrażenie? Cała ta sprawa zdaje się pachnieć Lombrosem. Cesare Lombroso, XIX-wieczny propagator antropometrii w kryminologii, próbował powiązać wygląd twarzy człowieka z jego osobowością. Na podstawie cech antropometrycznych stworzył m.in. klasyfikację przestępców, których podzielił na trzy kategorie: urodzonych, obłąkanych i okazjonalnych. Pierwszych i drugich miały odróżniać od reszty ludzi anomalie anatomiczne, m.in. nadmierne owłosienie, ciemna karnacja, zniekształcenia czaszki, zez, cofnięte czoło, duże uszy czy mięsiste usta. Kierując się taką metodologią Lombroso opisał także cechy ludzi wybitnych. Efektem tych prac była słynna książka „Geniusz i obłąkanie”.

128 cech człowieka

Współczesna nauka obróciła większość teorii Lombroso w perzynę. Aż tu pojawiła się sztuczna inteligencja – i wygląda na to, że cała historia zaczyna się od początku.

Naukowcy z dwóch moskiewskich uczelni, Wyższej Szkoły Ekonomicznej i Otwartego Uniwersytetu Humanistyczno-Ekonomicznego, wyszkolili sieci neuronowe za pomocą zbioru zdjęć twarzy 12 000 ochotników, którzy wypełnili kwestionariusz samooceny, określający cechy osobowości w oparciu o model tzw. Wielkiej Piątki (Big Five): neurotyczność, ekstrawersję, otwartość na doświadczenie, ugodowość i sumienność. Ochotnicy zrobili sobie w sumie 31 000 selfie i zostali losowo podzieleni na grupę szkoleniową oraz testową.

Analizując dostarczone jej selfie, sieć neuronowa przeszkolona na tysiącach zdjęć definiuje indywidualne cechy psychologiczne sfotografowanej osoby

Do wstępnego przetworzenia obrazów zastosowano szereg sieci neuronowych. Wykluczono twarze wyrażające emocje i zdjęcia celebrytów. Następnie przeszkolono sieć neuronową tak, by rozkładała każdy obraz na 128 cech, co później pozwalało na stworzenie klasyfikacji obrazów.

Trochę jak intuicja

Okazało się, że sztuczna sieć neuronowa polegająca na statycznych obrazach twarzy przewyższa przeciętnego człowieka pod względem trafności oceny osobowości nieznanej osoby. Wśród Wielkiej Piątki cech dla sztucznej inteligencji najłatwiejsza do zidentyfikowania okazała się sumienność – co ciekawe, trafność była większa w odniesieniu do kobiet niż mężczyzn. Artykuł na ten temat, zatytułowany „Ocena Cech Osobowości Wielkiej Piątki przy użyciu nieruchomych obrazów twarzy”, został opublikowany 22 maja w „Scientific Reports”.

Badacze twierdzą, że technologię tę można by wykorzystać do szukania kandydatów w pracach związanych z obsługą klienta czy wyszukiwaniem partnerów. Nieprzypadkowo. W ramach badań połączyli siły z rosyjsko-brytyjskim start-upem biznesowym BestFitMe. Firma ta chwali się, że jej aplikacja Job BestFitMe to technologia oceny następnej generacji, która wykorzystuje widzenie komputerowe i SI do ujawniania osobowości kandydatów do pracy i pracowników na podstawie ich zdjęć lub filmów z ich udziałem. BestFitMe ma stać się usługą profilowania psychograficznego dla menedżerów HR.

„Usługa jest solidnym i wiarygodnym narzędziem, które pomaga rekrutującym ocenić umiejętności miękkie kandydata przed rozmową kwalifikacyjną, zrozumieć jego mocne i słabe strony oraz oszacować dopasowanie do stanowiska i zespołu. Narzędzie może pomóc w budowaniu efektywnych zespołów i rozwoju istniejących pracowników w oparciu o głęboką wiedzę na temat ich osobowości i umiejętności miękkich” – czytamy na stronie start-upu.

Jak działa aplikacja

Analizując dostarczone jej selfie, sieć neuronowa przeszkolona na tysiącach zdjęć definiuje indywidualne cechy psychologiczne sfotografowanej osoby. Wystarczy zrobić zdjęcie twarzy człowieka, aby uzyskać jego profil psychologiczny. W kilka sekund sieci neuronowe analizują setki parametrów biometrycznych i dostarczają raport, w którym wytypowane są główne cechy osoby oparte na modelu osobowości psychologicznej Wielkiej Piątki, odpowiednie dla niej role w zespole, informacje o reagowaniu przez nią na stres itd.

Na razie aplikacja jest w fazie testowej, wciąż rozbudowywana i ulepszana. Nie wiadomo, jaki będzie jej koszt. Nikt też jak dotąd, przynajmniej głośno, nie mówi o ryzyku, które stosowanie takiego narzędzia ze sobą niesie – ryzyku dyskryminacji, kategoryzowania i stygmatyzowania ludzi tylko na podstawie ich wyglądu.

Cyfrowy Lombroso na razie zachwyca wszystkich.

Moja Wielka Piątka

Trafność diagnoz SI postanowiłam sprawdzić na własnej skórze (a raczej twarzy). Aplikacja testowa jest dostępna w Apple Store na telefony i tablety Apple. Po wykonaniu selfie w dobrym świetle uzyskałam wynik. Z grubsza trafny, choć wypada zastrzec, że na ogół nie mamy dystansu w ocenianiu samych siebie. Okazało się m.in., że jestem zorientowana na detale (prawda), mam umiejętności analityczne (uważam, że tak) i problemy z komunikowaniem się z rówieśnikami (fakt). Poza tym jestem swobodna i odpowiedzialna (zawsze) i preferuję współpracę (nie zawsze). Jestem też ufna (oj tak…) i mogę zbytnio przejmować się innymi – ze szkodą dla siebie (niestety tak). Działam spokojnie i w sposób wyważony (bywa), dobrze pracuję pod wpływem stresu (od dziecka). Jestem też według aplikacji zorganizowana i zorientowana na cel (owszem) i niełatwo mnie zniszczyć (odrodzę się z popiołów).

Wniosek: według sztucznej inteligencji moje cechy w 75 procentach pasują do osobowości trenera.

Skip to content