Korzystasz z Badoo? Sztuczna inteligencja uchroni cię przed zobaczeniem rzeczy, których widoku trudno zapomnieć, choćby się chciało

Pandemia koronawirusa i powszechne zamknięcie w domach sprawiły, że aplikacje randkowe przeżywają boom. Choć lockdown ograniczył możliwość randkowania, zwiększyła się aktywność użytkowników na chatach i coraz więcej osób korzysta z rozmów wideo.

Równocześnie twórcy aplikacji przywiązują coraz większą wagę do bezpieczeństwa swoich użytkowników, coraz częściej posiłkując się w tym sztuczną inteligencją. W lutym pisaliśmy o wprowadzonym przez Tindera systemie analizującym treść wiadomości i ostrzegającym przed obraźliwym językiem.

Nieprzyzwoite treści, a zwłaszcza zdjęcia (niesławne wysyłane przez facetów dick picks), to norma w aplikacjach randkowych. Nie ma w nich nic złego, o ile odbiorca wiadomości sobie tego życzy. Niestety, niektórzy użytkownicy nie pytają przed wysłaniem, czy odbiorca byłby tego rodzaju treściami zainteresowany. A niektórych rzeczy nie da „odzobaczyć”. Próbuje sobie z tym poradzić potentat na rynku aplikacji randkowych – Badoo. Kilka dni temu firma zapowiedziała wprowadzenie do swojej aplikacji funkcji, która wykorzystuje sztuczną inteligencję do analizy obrazów przekazywanych sobie na chatach.

Deweloper chwali się, że jego narzędzie, które nazywa się Private Detector (prywatny – ale też intymny – wykrywacz), ma 98-procentową skuteczność w wykrywaniu potencjalnie niechcianych treści na zdjęciach.

Jak to będzie działało w praktyce? Jeśli w wątku chatu ktoś prześle nieprzyzwoite zdjęcie, zostanie ono zamazane i odbiorcy wyświetli się wiadomość: „To zdjęcie zawiera niewłaściwe treści. Otwierasz na własną odpowiedzialność”. Użytkownik będzie mógł otworzyć zdjęcie bądź je odrzucić.

Adres filmu na Youtube: https://youtu.be/RwMgH562UNs

„Nie bądź oblechem” – zachęca raper Big Narstie, reklamując Badoo.
Źródło: Big Narstie TV / YouTube

Badoo zachęca swoich użytkowników do raportowania wszelkich treści, które wydają im się napastliwe bądź gorszące, niezależnie od tego, czy zdecydowali się je wyświetlić, czy nie. Funkcja jest od zeszłego roku dostępna w siostrzanej aplikacji randkowej Bumble.

„Private Detector to jedna z wielu funkcji bezpieczeństwa, które wprowadziliśmy na Badoo, obok weryfikacji profili, moderacji zdjęć i limitów chatu” – mówi Natasha Briefel, dyrektor marketingu w brytyjskim oddziale Badoo, cytowana przez „Daily Mail”. „Chcemy zagwarantować naszym użytkownikom bezpieczną przestrzeń, w której będą swobodnie rozmawiać, spotykać się randkować, dając im najlepsze warunki do stworzenia prawdziwej relacji” – zapewnia.

Nową funkcję aplikacji reklamuje w Wielkiej Brytanii raper Big Narstie. Spot nabija się z mężczyzn decydujących się na wysyłanie w aplikacji zdjęć swoich części intymnych i apeluje o szacunek wobec kobiet. „A przede wszystkim… nie bądź oblechem” – kończy raper.

Badoo, podobnie jak większość aplikacji randkowych, pozwala użytkownikom oglądać profile osób w pobliżu i deklarować, czy chcieliby z nimi nawiązać relacje. Jeśli dwie osoby wybiorą się nawzajem, mogą porozmawiać.

Badoo zostało stworzone przez Rosjanina z brytyjskim paszportem Andrieja Andriejewa w 2006 roku. Należy do jego firmy MagicLab. Działa w 190 krajach, w 51 językach. Jest najpopularniejszą aplikacją randkową na świecie.

Skip to content