Najważniejsze pytanie, które powracało w wielu wystąpieniach na konferencji Masters&Robots, dotyczyło naszej – ludzkiej – odpowiedzialności za rozwijające się w tempie wykładniczym technologie

Zakończyła się właśnie tegoroczna, trzecia już edycja konferencji Masters&Robots pod hasłem „Don’t miss the future!” (Nie przegap przyszłości). Przez dwa dni – 8 i 9 października – w Warszawie niemal tysiąc uczestników słuchało fascynujących wystąpień Divyi Chander, Davida Hansona, Mo Gawdata, Jacoba Biamonte, Petera Gloora, Michaela Ventury i wielu innych naukowców, wizjonerów, twórców i myślicieli.

Równolegle odbywały się wystąpienia naukowców współpracujących z Massachusetts Institute of Technology, którzy prezentowali konkretne przykłady wdrożeń sztucznej inteligencji w medycynie, biznesie i innych obszarach.

Adres filmu na Youtube: https://youtu.be/kIqw0qYrMsU

Jowita Michalska z Digital University opowiada o różnych wątkach debaty o naszej przyszłości ze sztuczną inteligencją obecnych na konferencji Masters&Robots

– W tym roku bardzo dużo mówiliśmy o sztucznej inteligencji. Po raz pierwszy tak mocno wybrzmiał temat dotyczący prywatności naszych danych – mówiła Jowita Michalska, prezes fundacji Digital University organizującej konferencję, a której misją jest edukacja społeczeństwa w zakresie nowych technologii i kompetencji przyszłości.

Wydaje się jednak, że najważniejsze pytanie, które powracało w wielu wystąpieniach, dotyczyło naszej – ludzkiej – odpowiedzialności za rozwijające się w tempie wykładniczym technologie. To pytanie skierowane do każdego z nas, ale może najbardziej do liderów biznesu, opinii, polityki: jak powinniśmy się zachowywać, jakimi powinniśmy być ludźmi, żeby technologia, którą tworzymy, zmieniała nasz świat na lepsze, a nie na gorsze – żeby dobrze wykorzystała potencjał, jaki w niej tkwi.

Mo Gawdat porównał sztuczną inteligencję do dziecka, a nas, ludzi – do jej rodziców. To niepokojące pytanie: czy jesteśmy dobrymi rodzicami dla młodej SI? Czy wychowujemy ją tak, że kiedy urośnie i przewyższy nas wielokrotnie swoją inteligencją, będzie o nas dbała niczym dziecko kochające rodziców? Czy też raczej – silna i egoistyczna – zgniecie nas niczym uprzykrzoną muchę? Dzieci wzorują się na swoich rodzicach; jaki my dzisiaj dajemy jej przykład?

Skip to content