Król Arabii Saudyjskiej właśnie zatwierdził strategię Rijadu dotyczącą sztucznej inteligencji. Szejkowie mają duże ambicje

Dane mają być nowym olejem napędowym gospodarki Arabii Saudyjskiej, a rząd stawia na przetwarzanie w chmurze. Właśnie przyjął oficjalną strategię sztucznej inteligencji, którą podpisał 85-letni król Salman ibn Abd al-Aziz Al Su’ud.

Saudyjska SI do 2030 roku ma wnieść do produktu krajowego brutto Arabii wkład w wysokości aż 500 miliardów rialów (czyli ok. 500 miliardów złotych – wcześniejsze szacunki mówiły o połowie tej kwoty). Obecnie wartość danych Arabii Saudyjskiej i gospodarki sztucznej inteligencji szacuje się na 15 do 20 miliardów riali.

„Ta strategia wymaga współpracy zarówno publicznego, jak i prywatnego sektora biznesowego, aby wykorzystać dane i inicjatywy sztucznej inteligencji i pomóc Królestwu stać się jednym z czołowych krajów świata w tej dziedzinie” – stwierdził cytowany w anglojęzycznych saudyjskich mediach dr Abdullah ibn Sharaf Al-Ghamdi, prezes Saudyjskiego Urzędu ds. Danych i Sztucznej Inteligencji (SDAIA).

Silosy do lamusa

Tę instytucję powołano w sierpniu ubiegłego roku. Nadzoruje utworzone równolegle Krajowe Biuro Zarządzania Danymi, Krajowe Centrum Sztucznej Inteligencji oraz już wcześniej istniejące Krajowe Centrum Informacyjne. Celem SDAIA jest budowa jednej z największych chmur w regionie poprzez połączenie 83 centrów danych należących do ponad 40 organów rządowych. SDAIA ma trzy kluczowe obowiązki: opracowywanie krajowych strategii danych i sztucznej inteligencji; nadzorowanie ich realizacji; podnoszenie świadomości w zakresie danych i SI oraz informowanie o osiągnięciach w tej dziedzinie lokalnie i globalnie (czyli edukowanie i PR).

„Utworzenie krajowego banku danych skonsolidowało ponad 80 rządowych zbiorów danych, co odpowiada 30 procentom rządowych zasobów cyfrowych” – mówił prezes SDAIA. – „Dane są najważniejszym czynnikiem napędzającym nasz wzrost i reformy, a my mamy jasny plan przekształcenia Arabii Saudyjskiej w wiodącą gospodarkę opartą na sztucznej inteligencji i danych”.

Dzięki konsolidacji Rijad chce uciec z pułapki tzw. silosowania (gdy dane z różnych źródeł dotyczące tego samego zagadnienia nie są ze sobą spójne), którą wielu ekspertów uważa za poważną barierę w rozwoju cyfrowej gospodarki i administracji.

Strategia ma być impulsem do realizacji przyjętego przez Arabię Saudyjską w 2016 roku programu Saudi Vision 2030, którego celem jest uniezależnienie się od głównej siły napędowej saudyjskiej gospodarki, czyli wydobycia ropy naftowej. Perspektywicznie myślący szejkowie zamierzają w końcu porzucić „czarne złoto” i uczynić z królestwa mekkę dla technologii cyfrowych. Dlatego określili 13 kierunków rozwoju różnych sektorów, przy czym blisko 70 procent z 96 celów strategicznych w ramach Wizji 2030 jest ściśle związanych z danymi i sztuczną inteligencją, a nowym zasobem krajowym mają stać się dane.

Fatamorgana czy wizja

Saudi Vision 2030 dzieli się na trzy filary: pierwszy to status Królestwa jako serca świata arabskiego i islamskiego. Drugi filar to determinacja kraju, aby stać się globalnym motorem inwestycji, a trzeci wiąże się ze strategiczną pozycją Arabii Saudyjskiej i ambicją, aby stać się globalnym hubem między Azją, Europą i Afryką.

Wśród kierunków rozwoju królestwa znalazły się programy m.in. Jakości Życia, Mieszkaniowy, Równowagi Fiskalnej, Narodowy Program Przemian, Narodowy Program Rozwoju Przemysłu i Logistyki, Program Prywatyzacji czy Promocji Firm. W ramach Programu Rozwoju Kapitału Ludzkiego już w 2018 roku wprowadzono programy techniczne związane z cyberbezpieczeństwem i sztuczną inteligencją na niektórych saudyjskich uniwersytetach. Utworzono też publiczną bazę danych ponad 100 lokalnych firm działających w sektorze energii odnawialnej, mającą na celu zachęcenie sektora prywatnego do inwestycji w sektorze „zielonej” energii.

To idzie młodość

Nowe technologie mają poprawić efektywność i wydajność zarówno sektora rządowego (Królestwo zamierza wykorzystać SI do świadczenia zaawansowanych usług swoim obywatelom), jak i prywatnego, stymulować przedsiębiorczość oraz wspierać młodych ludzi – zapisy na ten temat znalazły się w zaakceptowanej przez króla strategii SI. Młode pokolenie ma odegrać w tym planie szczególną rolę, dlatego wysiłki związane z odpowiednim kształceniem są kluczem do powodzenia strategii.

W Arabii Saudyjskiej 70 procent populacji (liczącej niespełna 32 miliony ludzi) ma mniej niż 30 lat, i to właśnie ta grupa demograficzna „tubylców cyfrowych” (digital natives) jest celem zabiegów w ramach Wizji 2030. Tysiące młodych Saudyjczyków przeszło już szkolenie w zakresie programowania. Popyt na pracę w branży nowych technologii rośnie tu w szybszym tempie niż w większości innych krajów na Bliskim Wschodzie. Rosnąca znajomość programowania toruje szkołom drogę do wprowadzenia przedmiotów związanych z SI, aby zapewnić młodszym uczniom przewagę w tej dziedzinie.

Rząd uruchomił już wiele inicjatyw, dzięki którym młodzi Saudyjczycy szkolą się w programowaniu i kompetencjach cyfrowych. Jedną z nich jest działalność organizacji charytatywnej MiSk Academy, która wyszkoliła tysiące młodych chłopców i dziewcząt w zakresie programowania cyfrowego i sztucznej inteligencji. Akademia stanowi część Fundacji Księcia Muhammada ibn Salmana, następcy tronu, wicepremiera i ministra obrony (sprawującego faktyczną władzę w Rijadzie), jednego z najbardziej wpływowych ludzi na świecie według zestawienia „Forbes’a”.

Przykład idzie z góry, a więc nie bez znaczenia jest, że dwa lata temu jego imieniem nazwano powstającą w Rijadzie Saudyjską Uczelnię Cyberbezpieczeństwa, Sztucznej Inteligencji i Nowych Technologii (Saudi College of Cyber Security, Artificial Intelligence and Advanced Technologies). Zanim jeszcze została uruchomiona, podpisała umowy o współpracy z wiodącymi na świecie uniwersytetami (np. z Uniwersytetami Stanforda, Carnegie Mellon, Draper i Instytutem SANS) oraz firmami technologicznymi (takimi jak waszyngtoński IronNet Cybersecurity czy londyńskie BAE Systems).

Ziarna zasiane na wczesnym etapie edukacji dojrzewają więc w cieplarnianych warunkach. A ich wzrost jest stymulowany między innymi przez hackathony o światowym zasięgu na temat sztucznej inteligencji, np. w sporcie i sztuce.

Oaza technologii

Arabia Saudyjska rozpoczęła również budowę Neom, nowego megamiasta high-tech w regionie Tabuk na północnym zachodzie królestwa, nad Morzem Czerwonym. Inwestycja ma kosztować około 500 miliardów dolarów i jest częścią inicjatywy Vision 2030. Miasto zostanie zbudowane od podstaw jako „żywe laboratorium”. Ma być domem i miejscem pracy dla ponad miliona obywateli z całego świata, „którzy chcą uczestniczyć w budowaniu nowego modelu zrównoważonego życia, pracy i dobrobytu” – jak się reklamuje.

Będzie to obszar w całości zasilany energią odnawialną, głównie wiatrową, z innowacyjnymi technologiami odsalania wody morskiej, aspirujący do najwyższych standardów ekologicznych.

Neom ma też stanąć na czele rewolucji w dziedzinie zdrowia, skupiając się na takich obszarach, jak genetyka, interfejsy biocyfrowe i sztuczna inteligencja, co ma przynieść lepsze przewidywanie, zapobieganie i leczenie chorób.

Kręgosłupem telekomunikacyjnym miasta będzie sieć 5G.

Petrodolary na cyfrowe fundamenty

Szybki rozwój technologiczny w Arabii Saudyjskiej wiąże się również z ryzykiem, ale stanowi także okazję do stworzenia solidnego środowiska cyberbezpieczeństwa opartego na światowej klasy wzorcach. Budżet Arabii Saudyjskiej na 2020 r. przeznacza 102 mld rialów (27,2 mld dol.) na bezpieczeństwo i administrację regionalną, w tym cyberbezpieczeństwo. Wielkość rynku cyberbezpieczeństwa Arabii Saudyjskiej w 2019 r. wyniosła 10,9 mld rialów (2,9 mld dol.) i oczekuje się, że wzrośnie on o 16,59 proc. do 2023 r. – do szacunkowej wartości 21 mld rialów (5,6 mld dol.).

Rząd nie tylko zwiększył inwestycje w infrastrukturę cyfrową, ale także ustanowił programy rozwojowe i szkoleniowe dla obywateli Arabii Saudyjskiej oraz zmodernizował zarządzanie bezpieczeństwem informacji. W 2018 roku utworzono Saudyjską Federację ds. Bezpieczeństwa Cybernetycznego, Programowania i Dronów (SAFCSP), aby pobudzać innowacje technologiczne i zapewniać rozwój zawodowy obywatelom Arabii Saudyjskiej.

Te działania zdobywają uznanie na świecie. Królestwo zostało niedawno uznane przez Międzynarodowy Związek Telekomunikacyjny (ITU) za lidera cyberbezpieczeństwa w swoim regionie i reformatora w budowaniu jego potencjału: w indeksie ITU Global Cybersecurity Index z 2019 roku Arabia Saudyjska wskoczyła na 13. miejsce (z 46. w 2017 roku).

Monumentalny skok

Wyrazem globalnych ambicji Arabii Saudyjskiej ma być planowana organizacja w przyszłym roku międzynarodowego wydarzenia technologicznego LEAP 2021. Jak przekonuje agencja informacyjna Zawya ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, konferencja „będzie służyć jako katalizator monumentalnej transformacji cyfrowej w każdym sektorze przemysłu i biznesu Arabii Saudyjskiej”, a LEAP (ang. skok) ma być manifestacją celu królestwa, jakim jest zajęcie wysokiej pozycji w światowej czołówce wschodzących technologii.

Zasięg światowy mają też inne działania PR-owe Saudów. Mało kto interesujący się robotyką i sztuczną inteligencją nie słyszał o tym, że to właśnie Arabia Saudyjska jest pierwszym krajem, który nadał robotowi obywatelstwo (cokolwiek to znaczy). Chodzi o Sophię, słynnego robota zaprojektowanego przez Hanson Robotics z Hongkongu, która „odebrała swój paszport” w 2017 roku.

Skip to content